Tendencja do bycia super bohaterem
Czyli być jak batman Nie ulega najmniejszej wątpliwości, ze Hans Kloss jest polskim super bohaterem. Doskonale zdaję sobie sprawę, iż profil bycia takim typem postaci został wykreowany przez Hollywood. Ale co z tego. Ważne jest posiadanie odpowiednich cech, które mają wszyscy super bohaterzy. Należą do nich: odporność na ból, tzn. biją, biją, ale nie jęknie, a odda jeszcze. Żadnego z nich kule się nie imają. Do Klossa strzelają gestapowcy przygotowujący kocioł na działaczy podziemia, nasz bohater ma pecha, wpada. Strzelają, lecz on żyje i ucieka. Tak, tak to jest właśnie najważniejsza cecha super bohatera. Strzelają do niego, a on tylko otrzepuje się z kurzu i ucieka. Jeszcze jedna ważna rzecz potrzebna jest do wykreowania super bohatera. Jest nią życiowe szczęście. To wprost nie wiarygodne, że nasz bohater znajduje się w zasięgu potrzebnych mu informacji, ucieka gdy gonią, żyje gdy strzelają. Wobec tego stwierdzam, iż już w latach sześćdziesiątych mieliśmy swojego narodowego super bohatera. Co więcej współczesne polskie kino nie wyprodukowało jeszcze alternatywy dla pana w niemieckim mundurze.
Hans Kloss i nie tylko.